Dzisiaj zapraszamy Was do lektury drugiego postu z serii ‘Jak zdobyć zagraniczne rynki?” (z pierwszą częścią możecie się zapoznać tutaj). Po wybraniu zagranicznego rynku, na którym chcecie rozwijać działalność firmy, przychodzi czas na zastanowienie się nad praktycznymi wymaganiami podjęcia takiego kroku.

Katrina i fińskie meble – ciag dalszy historii

Kontynuujmy zatem naszą opowieść o Katrinie, która zajmuje sie projektowaniem mebli wykonanych z drewna pochodzącego z surowców wtórnych. Przygotowując się do eksportu swoich projektów, Katrina sprawdza wspólnie ze swoim zespołem produkcyjnym, co będzie konieczne do zwiększenia dostaw. Po ustaleniu, że nie będą potrzebne żadne poważne inwestycje, Katrina skupia się na logistyce transportu.

Koszty transportu zmieniają się w zależności od rodzaju towaru, jaki jest sprzedawany. Przesyłanie mebli jest droższe niż np. wysłanie książek. Katrina dostarcza swoje produkty do odbiorców w Finlandii i Szwecji, korzystając z usług firmy spedycyjnej. Postanawia ona zatem sprawdzić możliwość rozszerzenia opcji wysyłek do innych krajów. Katrina przygląda się również przepisom podatkowym dotyczącym dostarczania towarów za granicę. Dowiaduje się ona, że prowadzenie sprzedaży w Niemczech oznacza konieczność przygotowania niemieckiej wersji witryny. W tej chwili jej witryna ma wersję angielską i fińską, decyduje się więc przetłumaczyć ją na kolejne języki.

W celu przetłumaczenia witryny zalecamy korzystanie z profesjonalnego biura tłumaczeń. Zapewni to poprawność tekstu pod względem gramatycznym i ortograficznym. Biuro tłumaczeń zadba również o styl wypowiedzi odpowiedni dla prowadzonej działalności. Katrina chce w przyszłości współpracować z zawodowymi tłumaczami, ale obecnie potrzebuje bardziej ekonomicznego rozwiązania. Postanawia wypróbować bezpłatne narzędzie Tłumacz Google. Katrina wprowadza w odpowiednim polu adres URL swojej witryny i wybiera język docelowy. Następnie klika po prawej stronie swoją witrynę przetłumaczoną na język niemiecki, która zostaje wyświetlona w tym samym oknie.


Mając już przetłumaczoną witrynę, Katrina zastanawia się nad dodaniem odpowiedniej końcówki adresu URL, np. .de lub .nl. Sprawdzając obowiązujące przepisy, Katrina dowiaduje się, że w niektórych krajach, np. we Francji, musiałaby w takiej sytuacji prowadzić rzeczywiste biuro, co jest mało praktyczne. Może też zastosować typową końcówkę .com z opcją wyboru wielu krajów na stronie głównej swojej witryny.

Następnym punktem na liście kontrolnej Katriny jest zastanowienie się nad wprowadzeniem obsługi klienta dla różnych krajów. Sprzedając meble, udziela ona rocznej gwarancji na wszystkie swoje produkty. Postanawia ona umożliwić klientom nawiązywanie kontaktu ze swoją firmą, więc dodaje do witryny sekcję „Kontakt” z adresem e-mail i numerem telefonu. Katrina planuje udzielanie odpowiedzi na pytania klientów w ich rodzimym języku. Może korzystać w tym celu z usług zawodowego tłumacza lub wspomnianego narzędzia Tłumacz Google.

Gdy Katrina jest wreszcie gotowa do rozpoczęcia zagranicznej działalnosci, zaczyna opracowywać międzynarodowe kampanie reklamowe. Sprawdza zasady programu AdWords, aby dowiedzieć się, czy może korzystać z domeny z zagraniczną końcówką. W Centrum pomocy czyta, że wyświetlany adres URL i docelowy adres URL muszą należeć do tej samej domeny. Po upewnieniu się, że jej wyświetlany adres URL odpowiada domenie strony docelowej, Katrina może teraz utworzyć swoją pierwszą niemiecką kampanię AdWords!

Ale o tym już w trzeciej części, do której lektury zapraszamy w przyszłym tygodniu!